Blog

Czy wzrost gospodarczy zależy od liczby przyjaciół?

Business team stacking hands

data publikacji

Obszar

Na co dzień pracujemy na liczbach, twardych danych. Dziś porozmawiajmy o budowaniu relacji, o dialogu, o pracy zespołowej.

Profesor Janusz Czapiński w rozmowie z Polityką zwraca uwagę na znaczenie dla rozwoju gospodarczego tzw. kapitału społecznego, czyli więzi między ludźmi i ich zdolności do kooperacji. Zaufanie, transparentność, przyjaźń, niezamykanie się w małych światach, umiejętność pracy w zmieniających się zespołach i inwestowanie w budowanie więzi – to zdaniem profesora umiejętności, które w przyszłości odgrywać będą coraz większą rolę. 

Obserwuję pracując na projektach deweloperskich, jak wyjątkową stwarzają one okazję do działania w interdyscyplinarnych zespołach. W jednym „teamie” mogą pracować architekci, finansiści, inżynierowie budownictwa, prawnicy, ale również badacze rynku, obserwatorzy trendów, specjaliści od komunikacji. Wieża Babel z punktu widzenia różnorodności języków, komunikatów, priorytetów. Jednak tylko z takich zespołów powstają projekty atrakcyjne, z wizją, projekty na lata. Wyzwaniem jest uszanowanie opinii i kompetencji drugiej osoby i nawiązanie dialogu. Jeśli przekroczymy barierę własnej nieomylności, a także uznamy, że z wymiany opinii ma szansę powstać nowa wartość i nie będzie ona własnością tej czy innej osoby, lecz całego zespołu, wówczas tworzymy nową perspektywę dla projektu. A dla prawnika lub ekonomisty spojrzenie socjologa może być odkrywcze i wskazać nowy kierunek dla projektu. 

„Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu” – twierdził Marcel Proust

Taki sam dialog może istnieć między inwestorami a decydentami, samorządami i administracją. Z nieustającym podziwem patrzę na wyniki kompleksowej strategii urbanistyczno-biznesowej gospodarzy Barcelony, która przyciągnęła w ciągu ośmiu lat ponad 1400 firm i stworzyła 40 000 nowych miejsc pracy. Wow! 70 procent inwestycji zrealizowanych zostało przez prywatnych inwestorów. Nie ma znaczenia, że „to Barcelona”, przecież mógł tam pozostać stary, zapyziały, nikomu niepotrzebny port, a nie piękna dzielnica – „beau quartier”. Chociaż Barcelona miała swoje Igrzyska Olimpijskie, to nie one były wyłączną przyczyną transformacji miasta. My mieliśmy Euro 2012 – wielka mobilizacja, ale to nie mistrzostwa zmienią miasta. Czy został nawiązany dialog z inwestorami, czy było więcej fanów polskich miast? Nie tylko na facebooku, ale również w rzeczywistości. Aktywnych i decyzyjnych.

Business team stacking hands

Polecane artykuły

Podziel się

Share on linkedin
Share on facebook
  • ul. Kołobrzeska 34, 02-923 Warszawa
  • +48 22 642 24 16

napisz do nas

Jeżeli masz pytanie, skorzystaj z załączonego formularza lub wyślij e-mail bezpośrednio
na adres: biuro@mediadem.pl.

Design by Maciej Krygier 2020