Aktualności

CSR w czasach pandemii. Zaplanowana strategia czy akt humanitarny?

Group of friends with hands on stack at seaside

data publikacji

Obszar

Pandemia koronawirusa pobudziła nie tylko wiele akcji społecznych organizowanych samodzielnie przez lokalne sąsiedztwo czy ogólnopolskie grupy typu „Widzialna ręka”, ale ujawniła również gesty solidarności ze strony biznesu. Czy to bardziej gest serca czy zaplanowane działanie wizerunkowe pokazujące społeczną odpowiedzialność biznesu świadomie planowaną i wykorzystaną?

Wsparcie finansowe

Niektóre marki bardzo szybko zareagowały na informację o pandemii i przeznaczyły spore kwoty na wsparcie walki z koronawirusem i środki ochrony osobistej dla służb medycznych. Jako jedni z pierwszych zadeklarowały marki Agata Meble – 1 mln zł czy 4F – 20 procent obrotów w sklepie internetowym, PKN Orlen – 6 mln zł, PGE – 5 mln zł, PGNiG – 4 mln zł, Giełda Papierów Wartościowych – 1 mln zł,  Lotos – 5 mln zł, Bank Pekao – 5 mln zł, Tauron – 1,5 mln zł, Żabka – 4,5 mln zł, Lotto – 5 mln zł, Durex – 1 mln zł i wiele innych. Trudno nawet ocenić, jak wielkie wsparcie wpłynęło od prywatnych firm. Jest to cały czas kropla w morzu potrzeb, jednak w momencie mobilizacji i brakujących w danym momencie środków – kluczowe. To pierwsza chyba tak wielka akcja zaangażowania biznesu w pomoc, którą de facto powinno świadczyć państwo.

Nie zabrakło również zaangażowania ludzi show-biznesu – Dominika Kulczyk przekazała 20 mln zł, Anna i Robert Lewandowscy – 1 mln zł. Artyści zorganizowali własne akcje m.in. bezpłatnych koncertów na żywo, które w okresie narodowej kwarantanny możemy oglądać na żywo za pośrednictwem Youtube czy facebookowych live’ów.

Gastronomia

W obliczy zamkniętych kawiarni i restauracji w wielu miastach, świadczeniu usług wyłącznie na wynos, właściciele lokali aktywnie wspierali personel medyczny, bezpłatnie dostarczając im ciepłe posiłki do szpitali, w tym m.in.: AmRest, McDonalds, Maczfit i inni.

Zmiana profilu produkcji

Część firm postanowiła przeprofilować produkcję szyjąc głównie maseczki czy inny asortyment jak fartuchy. Do tych należały m.in. LPP, Witchen, Intimissimi, Recman, wielu polskich projektantów, prywatne szwalnie i zakłady produkcyjne.

Wiele firm przekazało także okulary ochronne czy tak jak Decathlon maski do nurkowania, które okazały się być bardzo przydatne również jako środki ochrony osobistej. Znalazły się także firmy produkcyjne jak m.in. Wadimplast, które w ciągu niecałego miesiąca od czasu społecznej izolacji wyprodukowały ponad 100 tys. przyłbic, które bezpłatnie dystrybuują do najbardziej potrzebujących placówek.

Trudno ocenić, by te gesty solidarności w przypadku wielu z wymienionych firm stanowiły strategiczną część ich działań dotychczasowych działań wizerunkowych. Niewątpliwie jednak przyczynią się w dłuższej perspektywie do innego postrzegania tych marek, lokalizacji klientów i partnerów biznesowych, a być może będą też krokiem w dalszym, bardziej świadomym kreowaniu wizerunku.

Co przed nami

Prawdziwe oblicze biznesu zobaczymy jednak dopiero po stabilizacji fali zachorowań na COVID-19. Jak wiele firm dokona zwolnień pracowników z uwagi na konieczność cięcia kosztów? Dla wielu firm to nieunikniony krok do przetrwania organizacji. Padały deklaracje jak w przypadku zarządu LPP, który zrezygnował ze swoich wynagrodzeń na czas pandemii, by utrzymać miejsca pracy, lecz na ile to gra pozorów, a na ile długoterminowa strategia? Czas pokaże.

Dalszą falą będzie rezygnacja z wynajmu lokali, zarówno handlowych, jak i biurowych. Ci sami, którzy ostentacyjnie deklarują solidarność, już w przypadku płacenia czynszów solidarni być nie chcą i zapowiadają rezygnację z części lokali handlowych i zmniejszanie powierzchni. Kwitnie rynek magazynowy. Wielkie marki zwiększają zabezpieczenie stocków do zakupów internetowych. Prawdopodobnie do Polski wejdzie Amazon, który otworzy swój e-sklep.  

Niewątpliwie COVID-19 zmieni na długie lata nie tylko życie gospodarcze, ale również nasze codzienne – sposób i organizację pracy, ale również życie osobiste i relacje. Przed nami czas wyciągania wniosków. Najbliższe miesiące pokażą realną, nie tylko akcyjną solidarność społeczną po tym, jak wiele osób pozostanie bez środków do życia. Miasto stołeczne Warszawa świadczące pomoc dla osób bezdomnych m.in. poprzez mobilny autobus rozwożący dzienne racje żywieniowe już odnotowało znaczący wzrost zapotrzebowania i pojawianie się nowych „klientów” potrzebujących takiego wsparcia. Nie są to osoby bezdomne, lecz takie, które utraciły pracę i dla których codzienne przetrwanie stanowi już teraz wyzwanie. Dlatego potrzeba będzie nie tylko dotacji finansowych, ale innych strategii CSR’owych i przemyślanych rozwiązań do walki z wyklucz

Group of friends with hands on stack at seaside

Polecane Wpisy

Partycypacja obywatelska w dobie koronawirusa

Partycypacja, jako ważny aspekt życia społecznego, jest również jednym z wielu obszarów, które ucierpiały w dobie pandemii. Brak narzędzi, a w wielu przypadkach i chęci szybkiego przejścia na narzędzia digitalowe…
Więcej

Ekologia ważniejsza niż kiedykolwiek

Zmiany klimatyczne są coraz bardziej widoczne. W Polsce będziemy się mierzyć z suszą stulecia. Jednak kwarantanna pokazała, jak szybko środowisko się odnawia bez ingerencji człowieka.
Więcej

Podziel się

Share on linkedin
Share on facebook

napisz do nas

Jeżeli masz pytanie, skorzystaj z załączonego formularza lub wyślij e-mail bezpośrednio
na adres: biuro@mediadem.pl.

Design by Maciej Krygier 2020